Oczyszczająca magia urlopu!

Drinki, plaża i leżaki…

Urlop już za mną. Nieoczekiwanie potrwał dwa razy dłużej, niż to sobie pierwotnie zaplanowałem, ale nie mam na co narzekać 🙂

Przed wyjazdem zacząłem pisać opowiadanie. Napisałem półtorej strony i stanąłem w martwym punkcie – zero pomysłów jak dalej rozwinąć akcję.

Po powrocie miałem już w głowie nowe, świeże pomysły. Przez dwa pierwsze dni dopisałem kolejnych sześć i pół strony.  Trzeciego dnia tekst jest już skończony – tak właśnie działa oczyszczająca magia urlopu 🙂

Teraz niech sobie trochę poleży i ostygnie, a ja mogę się brać za kolejny projekt.