Skuteczne redagowanie tekstu

Pisałem już o tym, że nieustanne nanoszenie poprawek na tekst może być naprawdę upierdliwym nawykiem.

Teraz parę słów o tym, jak w miarę skutecznie podejść do redagowania własnego tekstu.

Nie śpiesz się – tekst musi trochę poleżeć!

Jest to pierwsza i najważniejsza zasada. Można się na nią natknąć niemal wszędzie – na forach i portalach zrzeszających pisarzy, w poradnikach o pisaniu, których powstało już naprawdę całkiem sporo. Czasem kładą na to nacisk nawet organizatorzy konkursów na opowiadania 🙂

Mimo to, jak pokazuje ostatni konkurs Fantazmatów – Umieranie to parszywa robota, wielu początkujących autorów nie bierze sobie tej złotej zasady do serca:

„… nieprzypadkowo też podkreśliliśmy, by nie spieszyć się z wysłaniem i przynajmniej raz przeczytać pracę. Tymczasem lista tekstów, które ewidentnie nie zostały przeczytane i były najeżone łatwymi do uniknięcia błędami (literówki, brakujące spacje czy w końcu skopane formatowanie) jest zatrważająco długa.”

Szczerze mówiąc, nie dziwię się tym autorom. Kiedy kończysz pisać opowiadanie, zawsze wydaje się ono niemal doskonałe. Może przejedziesz po nim wzrokiem jeszcze raz czy dwa, wyłapiesz kilka literówek, ale poza tym wszystko jest cacy. Prawda?

No właśnie niekoniecznie 🙂

Gdy kończysz opowiadanie, masz ciągle w głowie napisany przed chwilą tekst – żyjesz opowiedzianą historią. Jeszcze przed chwilą pisałeś kolejne zdania i w twojej głowie układały się one w logiczną, spójną całość. To bardzo zaburza postrzeganie własnego dzieła.

Spróbuj po skończeniu edycji tekstu odłożyć go na tydzień lub dwa. Całkowicie – nie czytaj go, nie poprawiaj. Staraj się o nim za wiele nie myśleć. Wykorzystaj ten czas na coś innego, np. przeczytanie książki. Niech twoja głowa od niego odpocznie, niech się oczyści.

Zobaczysz jak po tym tygodniu/dwóch zmieni się twoje postrzeganie ‚skończonego’ dzieła.

Przeczytaj cały tekst jeszcze raz!

Od deski do deski. W trakcie lektury zaznaczaj sobie wszystkie błędy, które znajdziesz. Nie nanoś poprawek natychmiast – spisuj je na marginesie, albo na kartce. Dopiero, gdy skończysz czytać, weź się za korektę wyłapanych niedociągnięć.

Osobiście polecam w tym celu cały tekst sobie wydrukować, albo chociaż wrzucić go na jakiś czytnik. Czemu?

  • Mniejsza pokusa, żeby zacząć dłubać w tekście w trakcie czytania.
  • Masz okazję spojrzeć na tekst tak, jak docelowy czytelnik 🙂
  • Inaczej czyta się tekst, gdy jest jeszcze w edytorze, a inaczej, gdy trzymasz go w ręku.

Co potem?

Wróć do punktu pierwszego – odłóż swoje dzieło na jakiś czas, a potem przeczytaj je ponownie. Pisarstwo to nie wyścigi. Nie jest ważne, jak szybko skończysz pisać. Najważniejsze, żeby tekst był dobry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.